Kod

Code Call Baker 632 , ogłosił pilny głos w szpitalnym domofonie. Jednocześnie uruchomił się sygnalizator kodu noszony przez rezydenta naszego zespołu. Ruszyliśmy sprintem na szóste piętro budynku Baker. Gdy dotarliśmy do rogu, zobaczyliśmy wózek awaryjny w korytarzu, który skierował nas do odpowiedniego pokoju. Kilku mieszkańców już tam było, kiedy przyjechaliśmy. Chaos mieszkańców szybko się ułożył pod spokojnym przewodnictwem starszego rezydenta, który kierował uciśnięciami klatki piersiowej i workiem Ambu, aż mieszkaniec, który zaintubował pacjenta, był gotowy. Ktoś inny wsunął na miejsce centralną linię i podano płyny. Przewody EKG zostały umieszczone, a starszy mieszkanie cicho powiedział: V Fib – szok. Zap przeszedł przez defibrylatory. Ciało odruchowo drgnęło. Nadal w VF, kontynuuj pompowanie. Daj amp bicarb i rozpocznij lidokainę. W międzyczasie wstawiono rurkę dotchawiczą i każda ze stron klatki piersiowej została osłuchana, aby upewnić się, że rurka znajduje się na swoim miejscu. W ciągu następnych 20 minut podano wiele fiolek z bikarbem, epinefryną, prokainamidem, lidokainą i wreszcie bretylium, wysłano statystykę gazów, a wyniki analizowano, podczas gdy pracowaliśmy razem, aby przywrócić prawidłowy rytm, puls i ciśnienie krwi. Jak często się zdarzało, kod zakończył się niepowodzeniem. Decydując, że wypróbowaliśmy wszystko, starszy mieszkaniec powiedział: Kod jest nazwany . Wszyscy przestaliśmy robić to, co robimy, a potem, jakby cały odcinek był drobnym rozproszeniem w naszym innym upakowanym dniu, wycofaliśmy się z tego. pokój. Nie byliśmy już zaangażowani. Zostawiliśmy innym zlecenia sprzątania bałaganu, który stworzyliśmy i powiadamiania lekarza i rodziny pacjenta. Wróciliśmy do naszych rund, podnosząc się, jakby nic się nie wydarzyło.
Jako świeżo upieczony stażysta byłem najbardziej świadomy własnej niepewności co do tego, co robić, jakie narkotyki dać, jak powiedzieć, co się dzieje. Starszy mieszkaniec wydawał się niemal boski – prowadząc nas przez nasze zadania w jego spokojny, metodyczny sposób, dopóki nie był przekonany, że zrobiliśmy wystarczająco dużo. Byłem pewien, że nigdy nie będę w stanie tego zrobić. Kody były kolejną sytuacją, która sprawiła, że zastanawiałem się, jak się tu znalazłem, gdzie tak często czułem nad sobą.
Krzywa uczenia się jest stroma w pierwszych miesiącach stażu i tak jak w przypadku wielu innych zadań medycznych, kody stopniowo stawały się mniej chaotyczne i bardziej zrozumiałe. Przyszedłem przewidzieć, o co poprosi starszy mieszkaniec. Stwierdziłem, że mogę umieścić centralne linie, intubować pacjenta i wykonywać uciśnięcia klatki piersiowej; Poznałem leki, o które prosiłem, i zrozumiałem, dlaczego są potrzebne. Zacząłem myśleć o sprawach innych niż moje własne niedociągnięcia. Ale okazało się, że kiedy ktoś powiedział kod nazywa się i wszyscy wyszliśmy z pokoju, wracając do rund lub jadąc na lunch, być może śmiejąc się z jakiegoś nagania, jakaś część mnie była świadoma, że zapomniałem czegoś . W końcu zrozumiałem, co to jest: pacjent. Ktoś właśnie umarł. Ale wszyscy zachowywaliśmy się tak, jakby to wcale nie było. Okazało się, że kod zakończył się niepowodzeniem.

Gdzie nauczyliśmy się tego oderwania. Dla większości z nas pierwsze lekcje pojawiły się bardzo wcześnie w szkole medycznej, kiedy mieliśmy do czynienia z rozcięciem ludzkiego ciała – zwanego wygodnie zwłoką, jakby to było czymś innym niż osoba, która zmarła
[hasła pokrewne: tomasz winciorek, komórki endocerwikalne, ktd młodzieńcza ]

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

0 odpowiedzi na „Kod

  1. Róża pisze:

    Testy kliniczne kazdy wie jak sa prowadzone

  2. Midas pisze:

    [..] Oznaczono ponizsze tresci z artykulu oryginalnego: palarnia kawy[…]

  3. Kajetan pisze:

    Mój mąż prawie pięć lat temu miał udar niedokrwienny połowiczny prawostronny.